Kupujemy za granicą
18 08 2008We Francji, Niemczech czy Włoszech też możemy kupić bubel. W państwach członkowskich Unii
prawa konsumenta chronione są ustawą. Odpowiedzialność za wadliwy towar także ponosi sprzedawca i to do niego możemy zwrócić się z roszczeniami. Musimy powiadomić go o zaistniałej sytuacji
(listownie lub e-mailem). Niestety, również w przypadku zagranicznych sklepów może zdarzyć się tak, że zmieniają adres bądź przestają działać. W razie takich problemów najlepszym wyjściem będzie zwrócenie się o pomoc do Europejskiego Centrum Konsumenckiego działającego przy Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sieć ECK doradza obywatelom w sprawach ich praw konsumenckich i organizuje łatwy dostęp do procedur odszkodowawczych w sprawach ponadgranicznych.
Coraz częściej zdarza się, że firmy prowadzące w Polsce sprzedaż, także wirtualną, mają swoją siedzibę za granicą. Jeżeli bliższych danych firmy nie ma na stronie WWW, to ustalenie ich może być bardzo trudne. Procedura reklamacyjna powinna w każdym przypadku zostać określona na stronie internetowej serwisu. Jeżeli jej nie ma, to powinniśmy wysłać do firmy e-mail (zakładając, że na stronie podano adres do kontaktu) z opisem zdarzenia i naszymi żądania¬mi. Niestety, brak reakcji firmy powoduje konieczność wszczęcia procedury sądowej. Pamiętajmy jednak, że nawet jeśli sprawę wygramy, to wyegzekwowanie czegokolwiek od firmy, która nie ma w Polsce żadnego majątku, nie będzie łatwe.